sobota, 27 września 2014

Recenzja książki : " Szeptem" Becci Fitzpatrick

      
Tytuł : Szeptem
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron : 328
Gatunek: Fantasy, Romans

Książkę tą odkryłam jeszcze przed wakacjami. Dostałam całą serię na zeszłą gwiazdkę. Przeczytałam wszystkie części w niecałe 3 tygodnie. Muszę powiedzieć, że ta powieść naprawdę mnie wciągnęła. Ale nie znaczy to, że była idealna. 

Fabuła książki opiera się oczywiście na tym, na czym większość tego typu powieści : czyli na miłości zwykłej nastolatki do (zwykle) nadprzyrodzonego chłopaka. Tu akurat mamy do czynienia z upadłym aniołem. Nora tak jak wspomniałam jest zwykłą nastolatką. Pewnego razu w szkole zjawia się tajemniczy chłopak. Patch: niezwykle przystojny, szarmancki ze śmiertelną dawką seksapilu od razu zamracza umysł Nory. Po jakimś czasie zaczyna się coraz bardziej interesować dziewczyną. Nora z początku boi się go ale nie może przeczyć sama sobie: na myśl o nim miękną jej kolana. Jednak gdy tylko Patch robi krok w przód Nora raczej nie pali się do zacieśnienia z nim więzi. Tak więc mija trochę czasu zanim ona zaczyna czuć się swobodnie w jego obecności. Patch jest w rzeczywistości upadłym aniołem co pokazuje demonstracją swoich mocy czy też chęcią zabicia Nory, po to by znów stać się archaniołem. I tu następuje zwrot akcji bo Patch nie przewiduje, że najzwyczajniej w świecie zakocha się Norze. W końcu oboje stają przed wyborem, który ma zmienić ich życie. On musi wybrać czy na pewno jest w stanie poświęcić wszystko dla życia z Norą. Ona natomiast stwierdzić czy chce żyć razem z upadłym aniołem u boku.

 Z początku książka wydawała mi się kolejną historią typu: "Zmierzch". Tyle,że Belle i Edwarda zamieniono na Patcha i Norę. Więc musiałam się zastanowić czy w ogóle zechce ją przeczytać. I tak oto  nadszedł dzień kiedy jak już wspomniałam dostałam w prezencie całą serię. Stwierdziłam więc, że spróbuję. I okazało się to dobrym wyborem. Powieść napisana została naprawdę dobrze, a fabuła znacząco różniła się od popularnej serii z wampirami. Szczególnie ujęło mnie wykreowanie Patcha, który zaskakiwał i przez wszystkie cztery książki zachował tajemniczość i sekrety, o których wiedział tylko on.
Wielkim minusem jednak jest niespójność w treści. Cóż... zacznę od tego, że tłumaczenie książki jest na tyle złe, ze miejscami naprawdę ciężko stwierdzić o co chodzi. Jeśli książkę czyta się uważnie to można dojść do wniosku, że autorka mała niemały problem z określeniem czasu. Raz rozdział ciągnie się jedno popołudnie, następny przez tydzień potem nagle coś co było 2 tygodnie temu, jest określane, że zdarzyło się 2 miesiące temu. Naprawdę jest to wielkim minusem w powieści i mi naprawdę ciężko było się połapać co i kiedy miało miejsce.

Po za tym książka z fabuły naprawdę mi się podobała. Sądzę, że warto ją przeczytać. Jeśli jesteś fanką upadłych aniołów musisz sięgnąć po tą pozycję :)

Moja ocena to 5/10






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz